Krzyk

Przemijanie
Nie umiem Ci tego powiedzieć
więc rozkołyszę trawy
nie dotykając źdźbła
wyjdę naprzeciw
dotknę dna duszy
bosymi stopami...

Nie poczujesz
a wejdę Ci w krew

rozpłynę się we mgle myśli
milionami
atomów wieczności

wejdę do Twojej głowy
zasadzę wielki krzyk

Nie mów nic
nie krzycz
milczenie jest bardziej wymowne
od tłumu skazanych na śmierć...

Wstań
Idź

Pod skórę wślizgnęłam się cieniem
nie broń się
przed oczywistym i niepodważalnym

zaczerpnij pełną piersią
oddychaj
zatrzymaj oddech

To nic
Świat albo krzyk
To Twoja ostatnia pełnia bojaźliwego księżyca

Świeć ile sił.
6
92 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
piękny....słowa układają się we fale...albo włosy pod grzebieniem:)
Vera 11 lat temu
Dziękuję :) ciekawe skojarzenie :P
zyga66 11 lat temu
ma fajny nastrój :)
DARTANIAN 110 11 lat temu
Delikatnie i ładnie, no może nie jestem przekonany do wchodzenia do głowy i zasadzania wielkiego krzyku ale poza tym...:-)
Pozdr
Vera 11 lat temu
Dziękuję Dartanian :)
K
kaja-maja 11 lat temu
krzyk jest mocny jak wiatr północny,przychodzi w odpowiedniej chwili jak rozkołysana przestrzeń jest bez ochrony w;):)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie