Zaśnij (Rzym XII.03)

Wieczne miasto znów zasypia.
Ulica wpatrzona w ulicę, zalotnie
mrugają latarnie. Chodniki pętlą się
i ocierając sennie o siebie,
też w końcu zasną.

W tym momencie, nic wiedzieć nie chcę
o ulicach z twojego dzieciństwa.
Stare adresy i numery telefonów,
wspomnienie śniadań i kolacji,
zostawmy sobie na deser.

To przecież też jest jakieś miejsce.
Nic dodać. Można by coś ująć.
Odwróć się, śpij.
9
46 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie