44 godzina
•
Powiedzmy, że żyję bez marzeń
Powiedzmy, że bez jakichkolwiek ambicji.
Że popycham dziś ten wózek
bez różnicy wyraźnej
wieczór czy poranek.
Dodam jeszcze, że wkurwiają
mnie niezmiernie buddyści
w krawatach, pindy w cekinach,
program pierwszy telewizji polskiej.
Dzień, w którym kupię komplet
noży kuchennych jest bliski.
Nastanie porządek.
Dziś jednak
zwyczajnie leżę w pościeli
topnieję, kurczę się.
Niektórzy podobno robią to w kościołach.
Mi jednak potrzeba tego gnoju.
A to co piszę to nie jest konieczność.
To jest luksus.
Dodajmy jeszcze, że wracasz za tydzień.
Powiedzmy, że bez jakichkolwiek ambicji.
Że popycham dziś ten wózek
bez różnicy wyraźnej
wieczór czy poranek.
Dodam jeszcze, że wkurwiają
mnie niezmiernie buddyści
w krawatach, pindy w cekinach,
program pierwszy telewizji polskiej.
Dzień, w którym kupię komplet
noży kuchennych jest bliski.
Nastanie porządek.
Dziś jednak
zwyczajnie leżę w pościeli
topnieję, kurczę się.
Niektórzy podobno robią to w kościołach.
Mi jednak potrzeba tego gnoju.
A to co piszę to nie jest konieczność.
To jest luksus.
Dodajmy jeszcze, że wracasz za tydzień.