***

Plamy słońca jak plamy wody
na bezdechu i bez wyraźnego pulsu
stoją wieżowce
płaty mchu na piersiach dumnie wypięte
wszystko się mnoży i kiełkuje
w oczach
wszystko umiera i gnije

Brak wyobraźni jest zbawienny
leżąc na tysiącach mrówczych przecznic
obiecałem sobie że nigdy
o tym nie napiszę, że to nie możliwe
w żadnej gramatyce

I teraz o ile nie zapomnę przymknąć oczu
wszystko ci opowiem
choć podobno ze słowami jest tak
że lepiej nie mówić
5
26 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie