Otchłań

Uciekł od siebie samego
w niebyt płaczącej nocy
znalazł tam stwora strasznego
krzyczały chłostane oczy

śmiech utknął w ustach smutku
sypiał w mroźnej gardzieli
pozbawiony szczęścia wrzątku
zakrywał się kocem nadziei

teraz wraca z otchłani
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 12 lat temu
Nie wiem...hmmm, rymy nienajgorsze, ale szczęścia wrzątku kiepskie. Niby coś w tym jest, ale co to za otchłań to długo trzeba się domyślać i nadal nie wiadomo kto gdzie i skąd...
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie