Otchłań
•
Uciekł od siebie samego
w niebyt płaczącej nocy
znalazł tam stwora strasznego
krzyczały chłostane oczy
śmiech utknął w ustach smutku
sypiał w mroźnej gardzieli
pozbawiony szczęścia wrzątku
zakrywał się kocem nadziei
teraz wraca z otchłani
w niebyt płaczącej nocy
znalazł tam stwora strasznego
krzyczały chłostane oczy
śmiech utknął w ustach smutku
sypiał w mroźnej gardzieli
pozbawiony szczęścia wrzątku
zakrywał się kocem nadziei
teraz wraca z otchłani