Ty

Gdy znowu stoisz w tamto lato strojna,
a promień słońca ślizga się po zboczu,
jesteś jak wtedy - smutna i spokojna,
gdy ponad łąką, między zielem kroczysz.

Nikt nic nie powie, nawet cisza dźwięczy,
nikt, ani żaden nie śmie się poruszyć.
Wpatrzeni w smutek i stopy dziewczęce,
co cicho stając atomów nie wzruszą.

Powiem - otulę siebie w jedne słowa.
Powiem - po nocach nad wymową staję,
byś między ciszą znów powstała nowa,
kiedy przywołam obraz Twój z rozstajów.

Ma bowiem pamięć, jako mgła ulotna,
rację zdarzenia, co się w nic rozproszy,
chyba, że myślą, słowem lekkim dotkniesz,
jasną fantazją stawisz tuż przed oczy.
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie