Słoneczny dzień

Tańczyłem dla Ciebie w słońca blasku
Ty opalona patrzyłaś leżąc na piasku
Wiatr muskał twoje ramiona i szyję
Gdy zobaczyłaś jak ojciec dziecko bije



Zlękłaś się i nagle wstałaś poruszona
Ścisnęłaś pięść wzięłaś dziecko w ramiona
Kły pokazałaś jak stara lwica w zoo
Zawyłaś w niebo rozniecając zło

Ruszyłaś na tego prostaka i sadystę
Uderzyłaś w głowę jak pianego organistę
Kiedy ksiądz na mszy wkurzony
Modli się nie do Boga lecz do mamony



Zatańczyłaś na nim najpierw kujawiaka
Potem w krocze kopnęłaś strzelił szczupaka
Na jego grzebiecie zatańczyłaś pogo
Wywrócił oczy do góry walcząc z Tobą



Lecz on nie miał szans Ty znasz aikido
Jesteś najlepszą w mieście dzidą
Wysportowana gładka i umięśniona
Tu nie dorówna Ci żadna żona



Z dumą patrzyłem jak sobie radzisz
Rozłożyłem się na leżaku paląc haszysz
Tak najarany śmiałem się do rozpuku
Aż spadłem z leżaka nabiłem sobie kuku
1
6 odsłon 0 komentarzy
Tagi: #s

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie