Samotność... ?

Tęsknota
Pośród rozdartej chaotycznym wiatrem puszczy
mija kolejna doba kłamstwem napisanej prawdy
Budzący powolnie rozwijający się kwiat
zapala nadzieje przed wchodem słońca

Znika cisza zatopiona w obręczach nocy
budzi się płacz każdej istoty
Myśli znów będą rozdmuchane
ktoś je podchwyci niezrozumiale

Dla braku wyboru własnego
ktoś zaśnie duszą na całego
Umrze, w swoje obłudnej nadziei
dziecinnego snu przyszłości

Zapłacze za nim zdąży odejść
trzymając kartę swojego rozdania
Patrząc na siebie zapragnie spasować
do końca na cudzy dotyka cienia czekając

Ostatnia myśl z myślą się pytają
Kto pyta się pytając
Chcąc poczuć ogień z wodą zmieszany
dwa dalekie bieguny połączając

Ostatnie marzenia na zmoczonej tęczy
promień słońca powoli spała
kończy się wszystko, co zmieścić
pustka w głębi nie umiała...
9
67 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
aleś depresyjnie pojechał :))))))))
T
Tomasz Gluza 13 lat temu
Taki miałem wtedy nastrój :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie