zasypiam

w miłorzębie kości
stygną
krwią obrosły

ilekroć patrzę na stygnące dłonie
zniżam się do skoku chcąc chwycić koronę
czasami myślę że jestem jak dawniej
młoda zwinna zwiewna ale kiedy zasnę
oddycham dniem wczorajszym tylko
nie jestem już landrynką ale starą szpilką
ręce zardzewiałe nogi w pół wygięte
zaparzyłam na brzuch kilka liści mięty
oczy wybałuszam patrzę się co w dali
do mnie zasuwają karzełki ospali
tylko człapią boso jakby przestraszeni
wyglądają dziwnie w tej chorej zieleni
nie umiem już myśleć jestem zamulona
zrobię tu przecinek bo spadła korona
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
a Miłorząb to jakaś wieś
niczym Miłabądź
bo do ciebie 100 kilometrów ma
i choć zieleń piękna
ludzi na drodze nie spotkasz
w chacie ich kości stygną
jak nie jednego bogatetego
w zimnej willi w:):)
leopard 2 7 lat temu
dobranoc |
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie