w górach

odpowietrzaj się od zmrożonych kaflami szarych betonowych schodów

powietrze dyszy i jęczą z zewnątrz drżące światła białych reflektorów

śmiejesz się widnieje jeszcze na ustach pomadka nie wytarta na ustach

w oddali za horyzontem rozbielonym i pastelowym wiruje kropkowana chusta




od wiosny do wiosny szumią lasy trawy i pola niczym marcepanowe ciasteczka

skruszone drzewa od wiatru polnego drepta maleńka w oddali owieczka

świstają w gąszczu zwierzaki jakby czuły nadchodzącą i zbliżającą się zimę

chcesz jeszcze potrzymać w rękach znalezioną przed chwilą koniczynę




biegnąc wzrokiem po chmurach patrzysz jak zmieniają się kłębiące sarenki

widzisz na niebie jeszcze młodziutkie i nie skażone jędrne panienki

chyba już czas zasunąć kotarę która jest mocno zakurzona i brudna

chyba także trzeba znów spojrzeć czy dobrze zaciska się trumna
https://youtu.be/mIgymOUHRCo
6
91 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
odpowietrzaj się od zmrożonych kaflami szarych betonowych schodów - zabieram, podoba mi sie ta fraza
zyga66 9 lat temu
fajny song :)
ciezjem 9 lat temu
Dla mnie też pierwsza fraza, potem tendencja spadkowa, a te panienki i trumna to już całkowicie nie do kupienia.
leopard 2 9 lat temu
cały łykam bo nie uwielbiam wybierać orzeszków z czekolady ;)
Ewa Hulak 9 lat temu
czas tak szybko biegnie........i zamknie się wieko , a wiosna do wiosny będzie...
właśnie tak
ciezjem 9 lat temu
Był taki suchar: -Masz nogi jak sarenka.- Takie zgrabne?- Nie, takie owłosione.Ja tu widzę malowniczy opis tak zwanego kryzysu wieku średniego. Tylko sportowy wózek by się przydał.
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie