straconej

Katastroficzne
krwawią tasiemki uwiązane u szyi
pamiętasz jak mocno cię bili
ty zasiniaczona siedziałaś w rogu
za to mogłaś tylko podziękować bogu

za krzywoprzysięstwa i obelgi
nad tobą niewinną stał kat wielki
w trudnych tych latach prześladowań
wierzyłaś że odrodzisz się zupełnie nowa

krwawiły ręce nogi pas i uda
o wolności marzyłaś i że ziszczą się cuda
w kaźni sponiewierana brudna i bosa
siedziałaś skulona czekałaś aż nadejdzie kosa

śmierć nie przychodziła choć o niej marzyłaś
miałaś jedynie wspomnienia jak się bawiłaś
one przyświecały tą chorą pustą egzystencję
wybijała cień z cienia i szarą eminencję

zmieniały się szarości dnia codziennego
zmieniała się wiara i miłość do niego
już nie był przyjacielem ani nawet bratem
zamienił się w chwili z twoim wielkim katem

czas mocno się dłużył i nikt nie nadchodził
w samotności pułapka czyżby ktoś tu ożył?
marne złudzenie i fortuna sensu pozbawiona
już nikt nie przyjdzie jesteś już stracona
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 9 lat temu
połamaniec o własne nogi
leopard 2 9 lat temu
o ziemi o tej ziemi pięknie przesączone nutą patriotyzmu - a to Polska właśnie :)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie