EPILOG

O sobie
Naśladując wytrwale wschodzące Słońce Nadziei
codziennie maluje siebie
kolorami z Twoich marzeń

Zrywając barwne plony górskich łąk i pól
rozkwitam nutami zapachów
z Twoich pragnień

Łapiąc przezroczyste łzy sierpniowego nieba
zatapiam cierniste słowa
co wyrosły na rozstaju naszej drogi
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
piękny...
Mario Sz 11 lat temu
Mam nadzieję, że to nie jest autoportret nieszczęśliwej miłości; Z drugiej strony- miłość dzielona podwójną miłością, smutek dzielony połową smutku. Chyba żadna miłość w historii się nie udała gdy jedna strona składała się dla niej w ofierze. A może ja nie łapię wątku.. w każdym razie pięknie napisane.:-) Pozdrawiam
Tigerka 11 lat temu
Dziekuje Wam bardzo :) chociaz patrzac na punktacje odnosze przykre wrazenie ze wiersz jest wrecz mierny ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie