z premedytacją czas

Egzystencjalne
moja nadzieja prowadzi do nikąd
pod dach zamknięty od słońca
pod twarze nachylone ze łzami
pod grudę bębniącą pod serce

ku górze spojrzeć
to atłas
to wieko
to ziemia
to twarze
to niebo
to twarze
to ziemia
to wieko
to atłas

mam dużo czasu
w wykładni nicości czas stał się przekleństwem już teraz
w wykładni wieczności nie ma znaczenia że trwa
nieprzypadkowopowstały
powołany do życia
czas
dlaczego?

moja nadzieja że umrę Panie
11
86 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
zawsze był i będzie :)a koniec wcześniej czy później Pozdrawiam
TeophilusLupus 13 lat temu
dla mnie wierzącego śmierć jest czymś oczekiwanym, nadzieją, że spotkam Boga twarzą w twarz. Tak więc przekaz jest pozytywny (przynajmniej w zamyśle :)
gizela1 13 lat temu
jaki ma kolor śmierć?szafirowy może ?spotkasz się z niematerią
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie