te czasy

Świat
smuga w niebie schłodzona bielą
wzniosła mnie na dal krańca
odkupiona przezroczystością
zwiewną i srebrzystą
nuciła mi melodię wstęgi majowej
ukoronowanej dwunastoma gwiazdami

obłoki były błękitne
niebo było jasnością
stąd rozciągał się widok
na samobójczą rozpacz
groteskowych kukieł

zombie własnych serc
zmumifikowanych w pędzie
rozklekotanego Pinokia
we wronich skrzekach
przedrzeźniają papugi

prawda - dobro - piękno

mało zręcznych pacynkarzy
mało troskliwych dłoni
nie ma komu ckliwie głaskać
nie ma komu ciepło chuchać

biją gongi
biją dzwony
biją się

kłamstwo - zło - szpetota
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
dal krańca- a nie wystarczy krańce? zombie własnych serc - co zjadają je? trochę groteskowo to wypada na tle pozostałości:)która jest niezła:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie