potrzeba tu kota

Humoreska
zbałamuciłem czworo krewetek
ledwo zwolnionych od etykietek
patelnia skwierczy, olej nagrzewa
krewetka ląduje, kot jeszcze ziewa

poczułem nagle nutkę zawodu
odbitą echem z głębin czeluści smrodu
odór wstrzemięźliwie rozdarł kuchni przestrzeń
gdy kota już wyzułem z nadziei czczych roszczeń

o kocie najsłodszy, ty mój bohaterze
gdzież się teraz szwędasz po nieludzkim psim skwerze
samotny, strapiony, innocent mej chciwości
wróć no wraz do domu, krewetką cię ugości

ryba z piekarnika - zza drzwi głośny dzwonek
dzwon czołem we framugę - z ryby ćwierćogonek
"wpychaj sam se chłopie te stare krewetki
będą do przełknięcia spod pożądnej setki"

i zwierzę człowiecze w czarcim dysonansie
decyzyjny dyslektyk, czy jak mumia w transie,
żołądek wyje - Junkersów rój w nalocie!
czy proboszcz da na setę dyspensę w wielki piątek?
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie