Moje Wino Świętej Warmii

Na stromych parowach Kabikiejmskiej Strugi
Skąpanej w czerwcowej burzy
Rozwinął się w słońcu baldach gwiaździsty
Z iskierek pachnących, niedużych

Schroniony w pokrzywy, wtulony w zarośla
Bieleje bez czarny swym kwiatem
Przez morze trawiaste muszę wiosłować
Tak gęste jest wczesnym latem

To Warmia święcona katolickim władaniem
swych winnic wydaje owoce
Dziki kwiat wpada w płócienny worek
Podaruje memu winu swe moce

Wzlatuje o świcie skrzesana jak płomyk
Pszczoła w miododajnej malinie
Tańcem przyzywa wszystkie swe siostry
Chce miodem udział mieć w winie

Wodę ze studni okwiecam bzem czarnym
Zadaję miodu - leśnej patoki
Zaprawiam drożdżowym słońcem Tokaju
Niech czeka dwa długie roki

Winemś rozpoczął w Galilejskiej Kanie
Winem swych uczniów żegnałeś
W wina substancji wciąż pozostajesz
Wielebne mu miejsce obrałeś.
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

TeophilusLupus 13 lat temu
w Łynie, gdzie Struga wpada, zdaje się, że bywają.
Białe wino z czarnego bzu do npstrąga pasuje :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie