lęk śmierci
grube bruzdy
brudnych zmarszczek
sępie kciuki
krążą metodycznie
nadgniła przestrzeń
szczerbatego uśmiechu
oczy przetarte papierem ściernym
błyszczą
uczciwie
śmierć ominęłą je
znów
z trwogą
poczeka
aż zasną
same
brudnych zmarszczek
sępie kciuki
krążą metodycznie
nadgniła przestrzeń
szczerbatego uśmiechu
oczy przetarte papierem ściernym
błyszczą
uczciwie
śmierć ominęłą je
znów
z trwogą
poczeka
aż zasną
same
no i prawdziwa przyjaciółka: jak raz się zaprzyjaźni, to już nigdy nie zostawi