dom

Tęsknota
Ma to do siebie dom
I nie oddaje nikomu,
Że wstając rano widzi nas
Jak wychodzimy z domu.

Jakże samotny wtedy jest
Lekko skonfundowany:
Nie dość, że opuścili go
To drzwi zaryglowali.

Jak się wydostać zza tych drzwi
Próg swój własny przekroczyć
Z domownikami razem być
Tęsknotę tą zakończyć.

Ptaszek strzepał z siebie kropelkę
Pierwsza łza po dachówce ścieka
Lecz dom rozweselił się
Z wysokości komina dostrzegł właśnie człowieka ...
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

TeophilusLupus 13 lat temu
Zorrro, napisz proszę, z chęcią przeczytam :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie