bliźni i poeta

O życiu
o gdyby tak
wbiła mi się w środek pięty
żeliwna igła żeliwnej strzykawy
w rozmiarze końskim pociągowym
wrzącym kwasem
w nerw
tu

podskoczyłbym tak wysoko
że w końcu nie musielibyście
pytać gdzie jestem
poeci

o gdyby tak
po kłaku na łokciu przy kłykciu
mlasnęła Cię tylko jedwabna niteczka
z klej-płaszcza Belzebuba
uwodzicielska
ciało na milion kawałków
rozpoznana
gdyby

wdrapałbyś się
na powierzchnię błysk
prask
pod pazur trupi ziemi w brud
uf
pucować buty
pierwszemu żebrakowi
żeby był
modlitwa
tylko

BLIŹNIEMU ŹLE ŻYCZYSZ !?!?
4 0
22 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie