W obórce

Miłosne
O już noc, zegar tyka miarowo,
idę spać, przesuń się ty krowo,
po całym dniu ciężkiej harówki
rzekł raz wół do swojej krówki.

Krówka dla byczka była miła
i mu więcej miejsca ustąpiła,
zmęczony byczek, lecz kumaty
począł zdzierać z krówki szaty.

A gdy krówka już została cała goła
poczuła że ją natura wzywa i woła,
zrobiła się jeszcze bardziej miła
i do byczka mocniej się przytuliła.

A że byczek to był fest tęgi chłop
to od razu na krówkę zrobił hop,
ja nie mogę o rzesz ... jego mać
co potem zaczęło tam się dziać.

Nie mogę Boże mój kochany drogi,
byczkowi aż się wyprostowały rogi,
krówka też ostro w łożu szalała,
taka ją siła namiętności rozpierała.

W obórce tez się nocne życie toczy,
i gdy krówka ma piękne ciało i oczy,
przy tym byczek jest jak nikt uroczy
taka para nigdy prześpi całej nocy.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie