Rozmowa VII ze... Epilog

O śmierci
Ze śmiercią kilka razy rozmawiałem
i o dziwo wcale jej się nie bałem,
gdy czułem delikatny dotyk jej ręki
nie odczuwałem wtedy żadnej męki.

Wiem że kiedyś się do mnie zgłosi
weźmie moje życie,nie poprosi,
nawet mnie o moje zdanie nie zapyta
a ja wtedy spokojnie wyciągnę kopyta.

Nie ważne przyjdzie w dzień czy z rana,
wszystkich nas odwiedzi ta czarna dama,
przez to niech nikt się nie wścieka
i przed śmiercią jednak nie ucieka.

Do krainy cieni nas zaprowadzi
gdzie nikt z nikim się nie wadzi,
Bóg tam wszystkim rękę poda
i zapanuje wieczna już zgoda.

cd. kiedyś jeszcze nastapi
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie