Jesień życia

Humoreska
Jesień życia już mnie dopadła,
troszkę włosów z głowy skradła,
posrebrzyła też i moje skronie,
ale do pań serce nadal płonie.

Moja dusza wciąż się rusza
i do miłości mnie przymusza,
tylko to paskudne moje ciało
więcej niż może by chciało.

Bywa że złapie mnie zadyszka
i zaswędzi mnie moja kiszka,
wtedy pędzę wprost do żony,
bo jestem troszkę podniecony.

Potem troszkę się pogzimy
bo na więcej nie mam już siły.
O jesieni życia być tutaj miało,
a mi coś kochać się zachciało.

To już do żonki szybko pędzę,
może i coś między nami będzie,
Już wróciłem,jednak nic nie było
bo to wszystko mi się tylko śniło.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie