dokonałem wyboru

Egzystencjalne
błądzę
z palcami zakrwawionymi od brzytew
co miały mi być pomocą

jak jednak mówić o pomocy
gdy nie wiadomo
czy dobrem dryf czy tonięcie

czas rozmyślaniem przez palce przepływa
myślę że muszę myśleć
lecz jednocześnie przepływ ten nie jest obojętny
boli jak ciągła utrata czegoś
co jest stale jedyną szansą

zewsząd podają mapy
z wyrysowanymi drogami moralności
leśnymi ścieżkami naturalizmu
ciemnymi zaułkami rozpusty
tak wiem - któraś z tych map właściwa
zawiedzie do tego co sam nie wiem co to
lecz gdy tam dojdę - stanie się jasnym

straszliwy ten upływ - póki trwa
jestem letnią zupą którą się psu daje
psem jestem - co prawie się decyduje
a jednak się boi

przyglądam się mapom
teraz albo teraz
bo nigdy niestety nigdy nie nadejdzie
jeśli źle wybiorę to lepiej niż wcale
i chwytam ciężki skrawek papieru
pachnie poświęceniem
ma wymalowane serce co zakrywa wszystko
drogi kręte
i proste
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
Ni w tę ni we w tę --jak babka mawiała
T 12 lat temu
Stranger, Twoje znikają i znikać będą i to bynajmniej z powodu mojego przerostu ego poetyckiego - poetą nie jestem i nie specjalnie mam parcie być. Po prostu bez nich świat jest piękniejszy, a ocena (zawsze i wszędzie ta sama) i tak mówi sama za siebie :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie