Sens

Nikt nie pamięta czemu biegnie,

Nikt nie wie czy kiedyś nam ucieknie,

Nikt nie wie czy pożegnamy go wieńcem,

Czy sam bieg jest biegu sensem?

Czy mędrzec z największą laska odpowiedzieć zdoła...

Choć widzę jego brodę siwa i i spojrzenie sokole,

Wiem, że na pewno temu nie podoła.

A ja wciąż tkwię i tkwię na dole,

W jaki sposób powstać z niczego jak nowych gwiazd chmara,

Rozrzażyć jak z małej iskry płomienie,

Odrodzić się jak każda bijąca do brzegu fala,

Przebić się niczym mróz przez słońca promienie,

Rozwinąć skrzydła i pofrunąć jak ptak po przespanej zimie,

Wyrosnąć jak najwyższe drzewo świata posadzone w dolinie,

Podnieść się wiedząc, że każdy z nas skończy tak samo...

Nie widzę sensu, mamo!
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie