Bądźcie zdrowi i nie idźcie nigdy siedzieć!

O sobie
Słonko świeci, dzień już wstaje
a ja znowu w mur łbem wale.
Dawno wódki już nie piłem,
w udach panny nie grandziłem

Siedzę sobie w brudnej celi
nie znam forsy ani biedy
Chcę wam wszystkim to powiedzieć:
Bądźcie zdrowi i nie idźcie nigdy siedzieć!

Chociaż jestem biednym chłopcem
tu pijaczkiem tam sportowcem
Znam więc dobrze życie w celi,
głód i seks bez ceregieli
Chcę wam wszystkim to powiedzieć:
Bądźcie zdrowi i nie idźcie nigdy siedzieć!

Lubię wódkę, awantury,
a nie splendor i świat bury
Chciałbym jeździć szybką furą
ostre tango tańczyć z rudą
Chcę wam wszystkim to powiedzieć:
Bądźcie zdrowi i nie idźcie nigdy siedzieć!

W korytarzu klawisz marny
przypatruje się nachalny
Tylko wzrusza ramionami
i uśmiecha się wąsami

Chciałem tylko świat zawładnąć
a nie wpadać w żadne bagno
Chcę wam wszystkim to powiedzieć:
Bądźcie zdrowi i nie idźcie nigdy siedzieć!


A gdy już pójdziecie… to mnie wtedy zrozumiecie!
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
wytnij pierwszą strofę.....tragedia...reszta zaś....na moje oko dobre rady w tej kwesti mało się zdadzą.... pozdrawiam;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie