Przypadkiem poznany

Przypadkiem poznany, pewnego wieczoru

nieśmiałe spojrzenia, nieśmiałe gesty

wspólne imprezy, pierwszy pocałunek,

taki gorący, namiętny

jak żaden inny, bo Twój



Kolejne spotkania przy blasku księżyca i gwiazd

ciepło rąk mimo, iż było tak zimno

a jednak gorąco dzięki biciu naszych serc

Ciche szepty, delikatne pocałunki

szczere rozmowy,

dziwne spojrzenia przechodniów z myślą

"oni muszą być szczęśliwi!!".



Cały czas towarzyszyło poczucie

bezpieczeństwa,

potrzeby dotyku tej drugiej osoby, po prostu szczęścia.

Twoje zimne ręce na moim ciele,

rozgrzewały moje serduszko,

dreszcz, który przeszywał mnie całą, ale było tak cudownie.



Niestety wszystko, co dobre kiedys się kończy,

cały czar prysł,

Ty jakiś inny, obecny ale tylko ciałem,

myśli błądzące gdzieś z dala ode mnie,

smutek

żal, poczucie odrzucenia.



Miało być tak pięknie a jednak

wszystko wskazywało, że będzie tak wiecznie

jak szybko się zaczęło

tak szybko się skończyło

żegnaj dziekuje za piękne chwile

żałuj,

tych, które były jeszcze przed nami…
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie