Niepewność

O sobie
Nie wiem już czy żyje,
Czy oddechem agonii niespokojnym
Ostatnie łapie życia chwilę.

Nie jestem pewny czy uciekam od wojny,
Czy sam rzucam rękawice
I na baczność stojąc, zaczepnie
Celuję pięścią w Życie
I boję się i martwię i blednę.

A może nawet nie pragnę
Kochać i tylko żądze
Rozpalam jak wulkan magmę
I tak zastanawiam sie i błądzę.

Czy mam coś w głowie,
Czy budząc instynkty zwierzęce
Mimowolnie, uświadamiam sobie
Że nie potrafię już patrzeć w serce?

Serce? Nie mam go już może?
A jeżeli mam, to jaki
Ból pustki wiecznie znoszę?

O dajcie mi znaki
Okrutne życia wyrocznie!
I albo zabijcie przecinając nić życia
Albo przy boku moim kroczcie.
Przemówcie! bo pewny jestem jedynie pewności-nie-bycia.
4
52 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Stone 12 lat temu
veryexception 12 lat temu
Twój wiersz jest całą metaforą, którą pragnęłabym kiedyś stworzyć w własnym utworze. Aż zaczęłam się wgłębiać w przekaz w tym wierszu...
veryexception 12 lat temu
Twój wiersz jest całą metaforą, którą pragnęłabym kiedyś stworzyć w własnym utworze. Aż zaczęłam się wgłębiać w przekaz w tym wierszu...
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie