Lex

Egzystencjalne
Nie ma prawa głosu
Ten co krzyczeć nie umie
I choć świadomości strumień
Płynie, nie uleci znad stosu.

I ten co słucha i pamięta,
Lecz nie dzieli i nie mnoży,
Tego będzie krew przeklęta
Stygnąć szybko, gdy położy.

A temu co mu długi język
Plącze ręce, wpada miedzy
Nogi, dzwony bić nie będą
Twarze nie zmiękną, nie zbledną

A tobie krew z nosa cieknie
Wiśnią brudzi ręce
Serce słabnie, mięknie
Proś, Błagaj; więcej.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie