sraczka

Obudziłem się w nocy, cały spocony,
choć nie śniły mi się żadne farmazony.
Wsłuchuję się przez moment w tę błogą ciszę,
nagle dźwięk, którego nie chciałem usłyszeć.

To z brzuszka dochodzą zgrzyty oraz jęki,
najwyższy czas, by się udać do łazienki.
I szukam w tym fakcie pozytywnych myśli,
fakt - czasem to trzeba organizm oczyścić.

Cały ten proces wielką ulgę przynosi,
mimo tej męki gdy brzuszkiem tarmosi.
Po tym zdarzeniu wykazuję kulturę,
prawą ręką sięgam po makulaturę.

Żywot kawalera, moje kulinaria,
szaleństwa, których zazdrościłby wariat.
Obiecuję sobie, że w bliskiej przyszłości,
sprawdzę tę cholerną datę ważności!
8 4
82 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

SrokerS 13 lat temu
hehe jestem zwolennikiem leczenia pisaniem :) lepsze to niż krople żołądkowe i węgiel :D
ibis49 13 lat temu
Dobrze, że zdążyłeś do łazienki:):):)
spiro136 13 lat temu
Poczucie humoru,pierwsza klasa!!!
oena 13 lat temu
świetne!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie