sery

Kuleczki schowane w szufladzie w drewnianej
rozkoszne, w kolorach, pachnące świeżością.
Kuleczki w nieładzie są porozrzucane,
ich cel to ochronę zapewnić jest stopom.

Rozwijam kuleczkę na ślepo wybraną,
rozwijam z uśmiechem idioty, debila.
Miewam tak codziennie, a zwłaszcza gdy rano.
Rutyna nie dla mnie... Magiczna to chwila!

Dziś kuleczka iście w sportowym jest stylu:
z paskami i nazwą popularnej firmy.
Zakładam skarpetkę i patrzę z profilu...
Wiem, cudak jest ze mnie i człowiek przedziwny...

Patrzę na to cudo, co stopę otacza
odczuwam przyjemność... lecz dźwięk zły wydaję!
Usłyszałbyś niezłe przekleństwo biegacza,
przez skarpetki czubek mi palec wystaje!
7 2
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
prozą,ale lekko się czyta
spiro136 13 lat temu
Znowu się śmiałam...a mnie ciężko rozśmieszyć.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie