Poranek biegacza...

O sobie
Odsłaniam firanki, witam Cię świecie!
Czy coś dobrego mi dzisiaj przyniesiesz?
Pytam się na głos, pytam nie wiem kogo
W pokoju prócz mnie,to nie ma nikogo

Smutne te myśli, oj odrzucam prędko
Patrzę przez okno, widzę świata piękno
Przez gardło przelewa się łyczek kawy
Łyk kofeiny na zaspane stawy

Jest wczesny poranek, myśl taka wita
Wyjdę na zewnątrz świat biegiem przywitam
Na śniadanie banan, ale sam, bez bułki
Wszak w brzuchu jeszcze wczorajsze parówki

Czyste skarpetki, bielizna i buty
Zrozum mnie dobrze, nie ma dróg na skróty
Wychodzę z domu, biegnę wolnym truchtem
I jak zawsze na szczęście to wdepnę w psią kupę.
4 5
72 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 13 lat temu
myśl biegnie wczesnym rankiem ,niosąc kawy filiżankę..
K
kaja-maja 13 lat temu
nie ma to jak poranek na łonie natury
pytam się nie wiem kogo
co dzień przyniesie w:)
SrokerS 13 lat temu
adameczek: domyj sobie potem buty! :) masakra!
hazal 13 lat temu
Kawa z rana jak śmietana.
ogród 13 lat temu
Jasna cholera z tymi kupami. Strzep albo wytrzyj, zresztą nie wiem co się w tych przypadkach robi, nie biegam rano:):)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie