obietnica
Obietnicę złożył głupiec,
taki pewien, że dotrzyma.
Teraz siedzi na swej pupie,
z nerwów nie może wytrzymać.
Chciałby cofnąć czas troszeczkę,
parę godzin wstecz, nie więcej.
Teraz trzyma tę zawleczkę,
granat jest w tej drugiej ręce.
Siedzi głupiec, jak na szpilkach.
Siedzi, martwi się potwornie.
Wystarczyła jedna chwilka
a byłoby tak odwrotnie.
Byłby pełen szczęscia bracie,
bo mógł zrobić o czym marzy.
Cóż piękniejsze na tym świecie?
Widzieć uśmiech na Jej twarzy.
Troszkę brakło mu odwagi,
ale ciągle na czas zwala.
Teraz pełen jest powagi,
jak tu cofnąć bieg zegara...
taki pewien, że dotrzyma.
Teraz siedzi na swej pupie,
z nerwów nie może wytrzymać.
Chciałby cofnąć czas troszeczkę,
parę godzin wstecz, nie więcej.
Teraz trzyma tę zawleczkę,
granat jest w tej drugiej ręce.
Siedzi głupiec, jak na szpilkach.
Siedzi, martwi się potwornie.
Wystarczyła jedna chwilka
a byłoby tak odwrotnie.
Byłby pełen szczęscia bracie,
bo mógł zrobić o czym marzy.
Cóż piękniejsze na tym świecie?
Widzieć uśmiech na Jej twarzy.
Troszkę brakło mu odwagi,
ale ciągle na czas zwala.
Teraz pełen jest powagi,
jak tu cofnąć bieg zegara...
11
0
57 odsłon