Kredki

Miłosne
Przyjdź do mnie tej nocy, weź kredki ze sobą,
zbyt wiele szarości jest we mnie od dawna,
a wszystkie kontury bledną z każdą dobą,
potrzeba mi Twojej fantazji malarza.

Stoję taki bez barw, z miną niewyraźną
i czekam na Twoje pierwsze ruchy kredką.
Z pudelka wyjmujesz tę pierwszą, tę czarną,
poprawiasz mój kontur swą ręką, tak prędko.

Czerwień na me usta, me ciało nie warte,
dodajesz błękitu, zieleni tej nocy.
Na zewnątrz postaci tę żółtą poświatę,
zaś brązową kredką malujesz mi oczy.

Należę do Ciebie, do Ciebie tej nocy.
Zamaluj całego mnie tak od stop do głów.
Rób to z namiętnością, a kiedy już skończysz,
to szepnij mi do ucha: "kolorowych snów".
14 3
102 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
pastela :) i majstersztyk .pozdr.
DARTANIAN 110 13 lat temu
Fantastyczny wiersz
Pozdr
spiro136 13 lat temu
Jakie piękne!
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie