Koza

Humoreska
Nocą, gdy sen nie przychodzi,
a kojące lulanie Morfeusza zawodzi,
to liczę ja sobie barany w moherze,
marząc o tym, by być ich pasterzem.

Liczenie to idzie mi niczym krew z nosa,
bo wśród tych baranów pojawia się koza.
I beczy i goni i miesza mi w liczbach,
ta koza to menda, wesz oraz gnida.

Nocą, gdy sen nie przychodzi...
To proszę ja Stwórcę, by coś z kozą zrobił!
Wysłał na Syberię, albo do Laosu.
A jaki na kozę jest Twój odbiorco sposób?
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

takietam 13 lat temu
może wydoić?
spiro136 13 lat temu
Porozmawiaj z nią ,może to Twoje drugie ego.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie