kopalnia

O sobie
W starej kopalni pogrzebanych wspomnień;
Znalazłem wilgotną od łez pochodnię;
Znajduję iskrę aby ją rozpalić;
Wkraczam w świat, który kiedyś chciał mnie zabić...

Przez korytarze pełne nietoperzy;
Gdzie potłuczone szkło w nieładzie leży ;
Przebrzydły fetor od puszek zgniecionych;
I coraz głebiej do tego, co tak boli...

Płomień pochodni liże starą półkę;
Jest na niej czaszka, ma ironiczny uśmiech;
Nagle przemawia, mówi do mnie głosem;
Dlaczego odszedłeś, wróć do mnie... Proszę...

Uciekam stamtąd, nie z krzykiem a z rykiem;
Nie wrócę tam nawet z dobrym przewodnikiem;
Docieram po długim biegu na powierzchnię;
...Dziękuję Ci Panie, że tutaj jestem!
12 5
112 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

spiro136 13 lat temu
Wierzę,że ta kopalnia kiedyś się zawali i nie znajdziesz już do niej wejścia.
Isia1718 13 lat temu
SrokerS, ja zawsze wiedziałam, że masz w sobie ogromny potencjał, ale tym wierszem udowodniłeś, że się myliłam, bo to określenie jest niewystarczające. Jesteś cudowny !!!! Utwór przepiękny !!!!
copelza 13 lat temu
w czwartym wersie przecinek przed który. po średniku z małej litery.
Beatrice 13 lat temu
popraw sobie: odszedłeś i stamtąd, poza tym nice... pozdrawiam :-)
SrokerS 13 lat temu
Beatrice dzięki! Pisałem bez poprawek, na szybko, zdarza się wtedy popełniać błędy, mimo auto korekcji... Copelza... z tą małą literą po średniku to jednak bym się kłócił... Nowy wers po średniku powinno się zaczynać od dużej... :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie