22.Czas
śpiący korytarz, otwarte okno
długo minie, by się wywietrzył
wstaną na nowo błękitne chwile
z kurzu ktoś wytrze tomiki wierszy
przenosić się będą chwile za okno,
schodzić powoli będą ze strychu
zaczną rozmawiać z naszymi myślami
sekundy, minuty, godziny
długo minie, by się wywietrzył
wstaną na nowo błękitne chwile
z kurzu ktoś wytrze tomiki wierszy
przenosić się będą chwile za okno,
schodzić powoli będą ze strychu
zaczną rozmawiać z naszymi myślami
sekundy, minuty, godziny