Gizela bezsenna

O przyjaźni
Śpij, och zaśnij gwiazdo, w konfetti obmyta
Śnij niczym dżonki, kołysany tkliwie
Kapitan na dnie, z tchu ciepłym językiem
Modrookich głębin, zległych Kuro Siwie.

Łzy ukołysz w słodycz, słonym ogniem brzaskiem,
Potoczystą nicią i rozjemczą bielą, godząc
Wierność powiek, rzęs przestronność zasłon
Przystań słowom - wybacz - zepchniętym w horyzont.

A motyl wolności, z piersi drżących Syren
Śmiech Marsjasza wróci, szaleństwem tygrysim
Rozbudzony wiosną, całusem zefirem
Odnajdzie latarnię w księżyca negliżu.
4
82 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
ty to jak ten rycerz normalnie
gizela1 13 lat temu
albo jak Ryszard waleczne serce
gizela1 13 lat temu
w takim razie spadam spać bo mnie diabli biorą i szlag mnie trafia
duch44 13 lat temu
noo Gizelo widzisz Smok tez moze byc rycerzem i ma wasy i nawet brode słowem Twój ideał hihi swietny tekst serio zupełnie mówię
JKZ007 13 lat temu
chyba się przeżegnam :)
takietam 13 lat temu
koszmarne fakt choć intencja zrozumiała
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie