w kokonie miłości

Miłosne
owijałeś mnie powoli

wokół torsu

nicią jedwabną

prządłeś jak jedwabnik

coraz mocniej ściskając

moją szczupłą talię

nie broniłam się

byłam jak nierozwinięty motyl

uwięziona w twoim kokonie

cudownie tak blisko ciebie

nie miałam zamiaru się uwolnić

nici jedwabne za delikatne

nagle puściły nie pozwoliłeś

w pełni rozwinąć skrzydełek
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
Całować od stóp dalej- uda wyżej miód pitny-ciągle wyżej śliczny-ten -brzuch pępkiem świata-to nazwę umownie miodzio!!!!!-te piersi obejmujesz jak dziecko :) pozdr.
DESSA 13 lat temu
pięknie uprzędłaś kokon...
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie