Z cyklu niewerbalności
•
Ty wiesz,
jak bardzo nas dzieli cielesność.
Ciebie i mnie otacza mur
bez szpar na kontakt.
Wiesz o mnie wszystko,
wszystko to co chcę ci powiedzieć.
I formujesz mój
portret z plasteliny odczuć.
Kwestia samopoznania to
twoje egzystencjonalne szarpnięcia
w moim układzie nierównań.
Ty wiesz,
jak bardzo nas dzieli cielesność.
Bo leżysz przy mnie i zadajesz
pytania, z małą sugestią
własnej wścibskości.
A ja się wściekam, że
mnie nie poznasz
tak jak ja chcę,
bezosobowo.
jak bardzo nas dzieli cielesność.
Ciebie i mnie otacza mur
bez szpar na kontakt.
Wiesz o mnie wszystko,
wszystko to co chcę ci powiedzieć.
I formujesz mój
portret z plasteliny odczuć.
Kwestia samopoznania to
twoje egzystencjonalne szarpnięcia
w moim układzie nierównań.
Ty wiesz,
jak bardzo nas dzieli cielesność.
Bo leżysz przy mnie i zadajesz
pytania, z małą sugestią
własnej wścibskości.
A ja się wściekam, że
mnie nie poznasz
tak jak ja chcę,
bezosobowo.