Olimp
•
Jesteśmy niespłodzonymi
dziećmi rozkoszy.
Balansujemy
na granicy losu.
Co noc wołamy bogów
na pomoc
w naszych dionizojskich
rytuałach uścisków.
Nic, tylko czujemy się winni.
W pojedyńczych krokach
nad zatokiem czasu
Jesteśmy niespłodzonymi
dziećmi losu.
Balansujemy
na granicy rozkoszy.
dziećmi rozkoszy.
Balansujemy
na granicy losu.
Co noc wołamy bogów
na pomoc
w naszych dionizojskich
rytuałach uścisków.
Nic, tylko czujemy się winni.
W pojedyńczych krokach
nad zatokiem czasu
Jesteśmy niespłodzonymi
dziećmi losu.
Balansujemy
na granicy rozkoszy.