Olimp

Jesteśmy niespłodzonymi

dziećmi rozkoszy.

Balansujemy

na granicy losu.



Co noc wołamy bogów

na pomoc

w naszych dionizojskich

rytuałach uścisków.

Nic, tylko czujemy się winni.

W pojedyńczych krokach

nad zatokiem czasu



Jesteśmy niespłodzonymi

dziećmi losu.

Balansujemy

na granicy rozkoszy.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie