O tępieniu

Powiedz mi cos o

otępieniu,

jak w wyniku szaleńczych libacji,

dopada cię kac moralny,

a raczej,

społeczny.

Pochwal się ekstremalną przeszłościa

smutków,

ponarzekaj na jednostajność teraźniejszości.

Tak, masz rację

to straszne.

Nie, nie masz racji

to nie otępenie.



Ja

powiem ci coś o

otępieniu, nie powtarzając przewidywalnych marudzeń

o

spoglądaniu w lustro

beznadzieji.

Nie wspominając jak każdego ranka włączam krzyki,

których już

nie czuję.

Nie przyznając się też do

samotnosci

wypitych piw,ani do

wypalonych

oczekiwań na telefon.



Przypomnę tylko odranne

chrzesty,

pełne nadzeji o nowy swiat,

nie przebaczenie.

Przypomne tylko doranne przysięgi o

rzuceniu

wszystkiego,

jak ja nawet nie moge

rzucić

papierosów.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie