Impresja
•
Tę herbatę, co mi zaparzyłaś,
już wypiłam.
W istnych rozkoszach jej
jestestwa
i tego kubka, co
jest przedłużeniem ciebie.
Te szorstkie ręce, którymi
mnie trzymasz i nieostre słowa z
uśmiechu dawnych spraw,
podgłaśniają impulsy
w okolicach serca.
Za to cię lubię,
że z samotnej wiosny
czynisz mi dialogi czułości
wyzwalające.
Konwencjonalność odpowiedzi,
mówi mi,
to nie czas
na bezciebie.
Ani Budniak
już wypiłam.
W istnych rozkoszach jej
jestestwa
i tego kubka, co
jest przedłużeniem ciebie.
Te szorstkie ręce, którymi
mnie trzymasz i nieostre słowa z
uśmiechu dawnych spraw,
podgłaśniają impulsy
w okolicach serca.
Za to cię lubię,
że z samotnej wiosny
czynisz mi dialogi czułości
wyzwalające.
Konwencjonalność odpowiedzi,
mówi mi,
to nie czas
na bezciebie.
Ani Budniak