Dialog
•
-Tęskno ci?
-No.
Właśnie tego nie rozumiem.
Dniami i nocami
rozdłubujesz
nizagojone wspomnienia.
Ledwo zastygłaś w narkotycznej drodze,
a uz pakujesz się w trasę.
Dziewczynko
Kobietko
wyłącz z myśli dźwięki urojonych butelek.
Wśród zbłąkanych dźwieków muzyki
będzie ci gorzej,
przyznaje,
lecz normalniej.
Kochanie, nie bój się
Wyruszysz w trase jutro,
motywy ludzkich wypadków,
skłonia cie do snu.
A rano,
gdy tafla słodkiego usmiechu obudzi cie znów,
zapytam:
-Głupio ci?
(i co mi odpowiesz...)
-No.
-No.
Właśnie tego nie rozumiem.
Dniami i nocami
rozdłubujesz
nizagojone wspomnienia.
Ledwo zastygłaś w narkotycznej drodze,
a uz pakujesz się w trasę.
Dziewczynko
Kobietko
wyłącz z myśli dźwięki urojonych butelek.
Wśród zbłąkanych dźwieków muzyki
będzie ci gorzej,
przyznaje,
lecz normalniej.
Kochanie, nie bój się
Wyruszysz w trase jutro,
motywy ludzkich wypadków,
skłonia cie do snu.
A rano,
gdy tafla słodkiego usmiechu obudzi cie znów,
zapytam:
-Głupio ci?
(i co mi odpowiesz...)
-No.