Natura ludzka
Jesteśmy słabi i nadzy,
czy mocni i potężni?
Mówiąc krótko,
boscy czy prometejscy?
Widziałem kiedyś pięknego męża.
Miał ogromną siłę,
wszystko przezwyciężał.
Panował nad sobą.
Panował nad światem...
Ludzie zwali go mocarzem,
a nie ziemskim bratem.
Lecz miał też słabość.
Serce jego,
należało do kobiety.
Wyznał swą miłość,
lecz został odrzucony.
Przestał być silny.
Przestał być niezwyciężony...
Pokonała go delikatna kobieta.
A on z rozpaczy umarł,
jak przystało na kochającego człowieka.
Sądzę więc, że ludzie
to istoty nieodgadnione.
Są silne i odważne.
Czasem jednak słabe,
jakby z gliny ulepione...
czy mocni i potężni?
Mówiąc krótko,
boscy czy prometejscy?
Widziałem kiedyś pięknego męża.
Miał ogromną siłę,
wszystko przezwyciężał.
Panował nad sobą.
Panował nad światem...
Ludzie zwali go mocarzem,
a nie ziemskim bratem.
Lecz miał też słabość.
Serce jego,
należało do kobiety.
Wyznał swą miłość,
lecz został odrzucony.
Przestał być silny.
Przestał być niezwyciężony...
Pokonała go delikatna kobieta.
A on z rozpaczy umarł,
jak przystało na kochającego człowieka.
Sądzę więc, że ludzie
to istoty nieodgadnione.
Są silne i odważne.
Czasem jednak słabe,
jakby z gliny ulepione...
to istoty
silne i odważne gdy kochają
nie myślą
a tak naprawdę
słabe,
z gliny ulepione...