Manifest Banalności

Egzystencjalne
W wąskich korytarzach
przy świateł ciemnych milionach
kroczysz wyobraźni szlakiem
chwytasz się brzytwy by coś stworzyć
dajesz więcej niż zyskać możesz
a na koniec dług ci spłacać przyjdzie

Taki właśnie jest rozrachunek
mógłbyś się kłócić
wchodzić na szlaki gdzie nawet maski
schną ludzi udawanych
Nie widzę jednak sensu

Tak samo jak bloki szare
w abstarkcji ludzkiej zwięczone
tak też kończy każdy
kto poza banalność się wyrywa
Ustaw się więc w szeregu
i najlepiej łańcuchami oplącz
bo skoro słowa wysyłasz na szubienicę języka
to mniej znaczy osoby twej dusza
niż pierwszy śnieg i zapasy zimowe
dla ludzi w środku lata
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie