Spadam.. do ciebie choć łóżko już zimne
Choć pościel dotknięta niebytem
Nikt obok
Samotność nocy
We mgle poranku
Papieros już zgasł
Zapałki za ręką
Dotknąć
Spadać
Warto?
Dokąd prowadzisz mnie drogo
Nie drogo lecz ścieżko upadku
W wolności wieczne ramiona
W miłości serc wypełnienie
Chce tego
Spadać
Być z wami
Trwać
Ktoś obok pytaniem się wstydzi
Rumień na licu dziewiczym
Spadam
Bo tak sobie uznałem
Spadam
Kochając wokoło
Spadam
Bo jestem spadaniem
www.zofio.org
Choć pościel dotknięta niebytem
Nikt obok
Samotność nocy
We mgle poranku
Papieros już zgasł
Zapałki za ręką
Dotknąć
Spadać
Warto?
Dokąd prowadzisz mnie drogo
Nie drogo lecz ścieżko upadku
W wolności wieczne ramiona
W miłości serc wypełnienie
Chce tego
Spadać
Być z wami
Trwać
Ktoś obok pytaniem się wstydzi
Rumień na licu dziewiczym
Spadam
Bo tak sobie uznałem
Spadam
Kochając wokoło
Spadam
Bo jestem spadaniem
www.zofio.org
3
3
47 odsłon