Idąc zwykłą ulicą

O szczęściu
Wstaje dzień

Kolejne 24 godziny codzienności
Zwykłego życia
Problemów
trosk

Idę ulicą widzę ludzi zwykłych
biedniejszych bogatszych
Każdy z nich szuka czegoś
Szuka jego,jej

W codzienności starają się szukać miłości chwil zapomnienia
momentu zrozumienia

Sam szukam tej chwili tego momentu

Ja dalej idę tą codzienną ulicą
Wśród problemów zwykłych ludzi
ale ciągle sam

Zaczyna padać
Ulice pustoszeją

Tylko tych dwoje

Idzie w deszczu ciesząc się sobą
Tylko tych dwoje

Zakochani w deszczu
Tak oni juz znaleźli to co chcieli...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie