wiersz (anty)chwalebny

Od siebie
wielkie Ci dzięki
wielki okrutniku
za choroby i wojny
głód i cierpienie

najpotężniejszy jesteś
między niebiańskimi gwiazdami
a co wyprawiasz z nami

my z serca szczerego
wielbimy cię wielce
a Ty rujnujesz już poranione serce
i ciągle chcesz jeszcze

mówią,żeś jest dobry
jak marcepany
a ja jednak widzę,
że to czcze przechwałki

stworzyłeś świat,
przyrodę,ludzkość
i za to Ci chwała,
a reszta?cóż....

a teraz,gdy wierni
Tobie poddani
łakną Twojej ojcowskiej
dłoni,ratunku wzywają
w niemych modłach
odwracasz głowę
jakby nigdy nic

jakim prawem oceniasz innych,
skoroś sam nie jest ideałem
dobrych ludzi gnębisz
zabierasz,gdy jeszcze młodzi,
a z piekła rodem obdarzasz
hojnie łaskami

a co,Panie z nami?
stwarzasz piekło
tu,na ziemi
i śmiesz prosić o pochwały?

ileż było takich,
co Ci służyli
wiernie latami
z czystą ufnością
w sercu bez ustanku
błagali,teraz życie im
goryczą,niechęć ku śmierci woła
a Ty nic nie robisz
w końcu po co?
dla kilku marnych dusz,
co w myślach latami
głowę Twą świetą
zdobili kosztownościami

a Ty,Boże
dalej piekło jeszcze większe
tylko dla sprawdzenia,
kto przy Tobie zostanie,
gdy życie piekłem
lub czyśćcem się staje
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 12 lat temu
nie dobrnęłam do końca, ale moim zdaniem walkowerem, prawda Boże? Chyba golnę sobie pod jakiś ateizm, na trzeźwo nie da rady :P
copelza 12 lat temu
ostatnia iskierka w braku pajtusia. powiedzmy, bo węszę go z daleka i zalatuje.
gizela1 12 lat temu
zbyt jednostronne --ciasnoumysłowe:))))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie