wieczorem

Od siebie
na hamaku
z płatków róż
położę swoje ciało
i zasnę cichutko,
by jutro powitać
nowy dzień...

obsypę Ciebie
słodkimi pocałunkami
i najpiękniejszym
uśmiechem
w moim świecie
snów i powiem:
to koniec już
a zarazem początek
prawdziwej primavery
w naszym cudownym
życiu...

wiem,nie powinnam
w końcu to Ty jesteś
mężczyzną-dzikim kotem
ja zaś-szarą myszką
a od kiedy to zwierzyna
goni myśliwego?
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie