smutna opowieśc

Miłosne
Zlitował się kiedyś Bóg
nad losem pewnej kobiety,
zamieniając ją w gołebicę,
by odnalazła ukochanego...

Przemierzyła pół świata,
aż odnalazła,
lecz ten,gdy ją ujrzał,
nie poznał-
strzelił raz,
prosto w serce...

Padła przed oczyma jego,
trupio blada i naga,
i krew z niej spływała....

Wzniósł ją do góry,
wydając okrzyk rozpaczy.....
Spójrz-nawet niebo płacze...

Bezskutecznie próbuje
wrócic ją do życia...

Ona już nie wstanie,
nie powie kocham,
nie spojrzy mu w oczy,
ona już po drugiej stronie
spogląda w zwierciadło tajemnic...

Tylko biały kwiat
zakwitł tam,
gdzie spłynęła
pierwsza kropla krwi...
11 8
136 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 13 lat temu
ale...
ryty 13 lat temu
... ale dlaczego strzelił... ?
ryty 13 lat temu
dlaczego strzelił... ?
ryty 13 lat temu
... ale dlaczego strzelił...
?
noemitka 13 lat temu
bardzo smutne
terry 13 lat temu
no właśnie, dlaczego strzelił
bo jej nie poznał i z żalu,że tak długo czekał
Beatrice 13 lat temu
ciekawa opowieść... pozdrawiam :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie